Opuszczone?

środa, 30 Lipiec 2008

W poszukiwaniu wrażeń oraz miejscówki na nadchodzący plener ślubny, ostatniej niedzieli dotarłyśmy do Niedomic. Piszę „łyśmy” a nie „łam” albowiem załogę stanowiły: Agat zwany Jullem tudzież Homobonusem Mercedesem, Iwan zwany Iwon tudzież Iwoniettą oraz ja. Do Niedomic dotarłyśmy stosunkowo szybko-dzieliło nas bowiem odeń około 70km z Krakowa. Naszym celem była Opuszczona? Fabryka Celulozy. Gdy dotarłyśmy na miejsce nie sposób było przeoczyć majestatyczną, gigantycznych wręcz rozmiarów budowlę. Plecaki, statywy, aparaty…ruszamy. Po krótkiej acz bolesnej wędrówce przez okoliczne chaszcze-spotykamy 2 młodych ludzi-również z aparatami, krótka wymiana zdań dodaje nam otuchy i zachęca do eksploracji fabryki. To co ujrzały nasze oczy niestety niesposób opisać…na szczęście nie muszę-zamieszczę w zamian za słowa zdjęć kilka :)

Fotografia

Fotografia

Fotografia

Fotografia

Fotografia

Fotografia

Fotografia

Fotografia

Skomentuj