W kolorze blue…

czwartek, 7 Maj 2009

Asia-zwana czasami Małgosią i Paweł najczęściej zwany Michałem – to główni bohaterowie naszej ostatniej sesji narzeczeńskiej. Wiatr przygnał ich do Grodu Kraka wprost z centrum Warszawy.  Godzina 5:30, tuż po wschodzie słońca odbieramy kolorowych ludzi z wyznaczaonego miejsca. 15 min później na jednym z krakowskich mostów zaczynamy pierwsze zdjęcia. Światło, mimo tego, że piękne tym razem wypadło blado przy urodzie Asi i Pawła ówcześnie dla nas Michała rzecz jasna :)

Później stary drewniany wiadukt kolejowy, kilka ujęć w stylu glamour przy jednej z galerii handlowych i na koniec latte z pianką, w jedynej miałam wrażenie, otwartej kawiarni na Kazimierzu.

Oni to urodzeniu modele, wymarzony „materiał” zdjęciowy dla fotografa. Fajnie, że Asia ani słowem się nie buntowała grzęznąc w kamienistej drodze szpilami po sam pas, fajnie, że miała czerwone lakierowane szpile i fajnie, że Paweł miał niebieskie trampki i kapelusz, krawat, spodnie i cały był taki niebieski:)

PO PROSTU FAJNIE, ŻE BYŁO TAK FAJNIE :)

Tagi:

3 komentarze do “W kolorze blue…”

  1. Paweł i Asia napisał(a):

    To był wspaniały dzień i niezapomniane przeżycia ? poniedziałek 4:30 pobudka, dawno tak wcześnie nie wstaliśmy, ale w końcu nie można się spóźnić na pierwszą w życiu profesjonalną sesję zdjęciową!
    5:30 rozpoczynamy przygodę z Iwoną i Izą, ale zupełnie w nowych wcieleniach, nie tylko ze względu na ubiór, ale od tej chwili jako Małgosia i Michał :)
    Pierwszy plener, bardzo zimno, ale wystarczyło kilka minut i poczuliśmy się jak w środku lata, super dynamiczna sesja ? biegamy, podskakujemy i robimy różne ?dziwne? rzeczy, które tylko przyjdą na myśl Iwonie ;) ciekawe skąd czerpie te pomysły ? :)
    Następnie most kolejowy, ryzykowaliśmy życiem, na szczęście przeżyliśmy, może z małym wyjątkiem ? Lizak, nie wytrzymał tej olbrzymiej presji, która na nim spoczywała :)
    Iwona i Iza ? nie tylko mistrzynie fotografii ale i kierownicy! Dla ?firmowego? samochodu Pracowni nie ma rzeczy niemożliwych ;) dojedzie w każdy plener i pod każdy, nawet najwyższy krawężnik :)
    Następnie Galeria, Kazimierz i tak niepostrzeżenie mieliśmy już prawie południe. W tym momoncie już sami mieliśmy wątpliwości jak mamy naprawdę na imię :). Zmęczeni i niewyspani ale za to mega zadowoleni. Z napięciem i niecierpliwością czekaliśmy na efekty pracy, i co ? przerosły nasze najśmielsze oczekiwania !!!
    Jesteście Niesamowite !!!
    z pozdrowieniami
    Asia i Paweł

  2. Iwona napisał(a):

    Dziekujemy Wam: za Wasza energie, swietna wspolprace i za komentarz:)

  3. Gabrysia napisał(a):

    …zatkało mnie…wiedziałam, że robicie świetne zdjęcia ale te mnie powaliły na kolana. REWELACJA!

Skomentuj