cZytując geniusza

wtorek, 18 Sierpień 2009

„Pod wieczór składa mi wizytę pewnien francuski pułkownik. Kiedy rozpoczynamy rozmowę na temat czaszki słonia zwracam się do niego:
-Mam ich już pięć!
-Po co aż tyle czaszek słoni?! – wykrzykuje.
-Muszę ich mieć 3 tysiące. I będe je miał! Myślę, że Maharadża, jeden z moich przyjaciół, dostarczy mi ich mnóstwo. Rybacy wyładują je naprzeciw nas, na tamtym małym pomoście. Każę pokryć nimi geologię planetarna Port Lligat.
-To będzie piękne! Godne Dantego! – wykrzykuje pułkownik.
-Przede wszystkim będzie to najwłaściwsze posunięcie. Niczego nie można tu posadzić bez uszczerbku dla krajobrazu. Zwłaszcza nie powinny tu rosnąć jodły. Dałoby to opłakany efekt. Właśnie czaszki słoni będą najbardziej odpowiednie.”

Dziennik Geniusza
Salvador Dali

Z niewiadomych powodów cytat ten wydaje mi się adekwatnym do surrealistycznego nieco klimatu sesji plenerowej Izabelli i Artura.
Zamykam oczy i widzę tych dwoje w Biedronce gdzieś na końcu świata, przyodzianych w ślubne szaty, kupujących bułki i kabanosy. Z drugiej strony zaś widzę oczy obserwujących ich ludzi, zdziwienie na ich twarzach, zmarszczone czoła…
Jestem pewna, że to był widok godny dzieła Salvadora!!! :)

002a_wm
003a_wm
004a_wm
005a_wm
006a_wm

7 komentarzy do “cZytując geniusza”

  1. Domin napisał(a):

    brrrrrrrrr…….. zimne barwy – I LIKE IT ! :)

  2. calineczka napisał(a):

    gratuluję odwagi, ale te zdjęcia to
    DZIEŁO SZTUKI

  3. KarK napisał(a):

    ja zaczekam jeszcze na te „biedronkowe”, bo powyższe to ich ciekawa zapowiedź (?), uzupełnienie (?). Mam nadzieję, że pojawią się na blogu.
    ukłony dla poetek obrazu.

  4. Iza napisał(a):

    Biedronkowe niestety powstać nie mogły na kliszy (zakaz fotografowania w marketach) powstały wyłącznie jako obraz utrwalony w pamięci :)

  5. Milosz W. napisał(a):

    fajna sesyjka, gratki

  6. Antoni Łoskot napisał(a):

    odważne kadry, to się ceni

Skomentuj