Archiwum
-
W kolorze blue…
czwartek, Maj 7th, 2009
Asia-zwana czasami Małgosią i Paweł najczęściej zwany Michałem – to główni bohaterowie naszej ostatniej sesji narzeczeńskiej. Wiatr przygnał ich do Grodu Kraka wprost z centrum Warszawy. Godzina 5:30, tuż po wschodzie słońca odbieramy kolorowych ludzi z wyznaczaonego miejsca. 15 min później na jednym z krakowskich mostów zaczynamy pierwsze zdjęcia. Światło, mimo tego, że piękne tym razem wypadło blado przy urodzie Asi i Pawła ówcześnie dla nas Michała rzecz jasna :)
Później stary drewniany wiadukt kolejowy, kilka ujęć w stylu glamour przy jednej z galerii handlowych i na koniec latte z pianką, w jedynej miałam wrażenie, otwartej kawiarni na Kazimierzu.
Oni to urodzeniu modele, wymarzony “materiał” zdjęciowy dla fotografa. Fajnie, że Asia ani słowem się nie buntowała grzęznąc w kamienistej drodze szpilami po sam pas, fajnie, że miała czerwone lakierowane szpile i fajnie, że Paweł miał niebieskie trampki i kapelusz, krawat, spodnie i cały był taki niebieski:)
PO PROSTU FAJNIE, ŻE BYŁO TAK FAJNIE :)
-
Wiola + Mirek = ENERGIA
piątek, Styczeń 23rd, 2009
Zastanawiałam się kiedyś co sprawia, że jedni napotykani przez nas ludzie potrafią nie wyzwolić w nas najmniejszych nawet emocji, a inni, choćby widziani tylko przez chwilę, zapadają w pamięć i “zaczarowują” nas sobą.
Owo zaczarowanie miało miejsce kilka dni temu. Wszystko zaczeło się od Kolorów-tam pierwszy raz dostrzegłam uśmiech Wioli i ciepłe oczy Mirka. Po 3 zdaniach wiedziałam, że Kolory to tylko początek. Później było wspólne Kazimierzem spacerowanie i gadanie, gadanie, gadanie…
To również nie mógł być koniec. Przy lampce wina i wspólnym opowiadaniu czas biegł tak szybko i taki był miły, że z ledwością przypominałam sobie, że jestem w pracy i powinnam fotografować ich narzeczeńskie chwile.
Czarodzieje Wiola i Mirek, bez najmniejszego trudu i bez magicznej pałeczki zaczarowali ten dzień i to był już do końca dzień pełen dobrej ENERGII.
Bo czy mogą być lepsze połączenia niż Kawa – Kolory, Gołąbki – Polakowski, Wiola – Mirek ??? Moim zdaniem NIE!!!
Dziękuję wam kochani za ten wspólny dzień. Już się cieszę na nasze kolejne spotkanie w dniu Waszego ślubu!













