Archiwum
-
cZytując geniusza
wtorek, Sierpień 18th, 2009
“Pod wieczór składa mi wizytę pewnien francuski pułkownik. Kiedy rozpoczynamy rozmowę na temat czaszki słonia zwracam się do niego:
-Mam ich już pięć!
-Po co aż tyle czaszek słoni?! – wykrzykuje.
-Muszę ich mieć 3 tysiące. I będe je miał! Myślę, że Maharadża, jeden z moich przyjaciół, dostarczy mi ich mnóstwo. Rybacy wyładują je naprzeciw nas, na tamtym małym pomoście. Każę pokryć nimi geologię planetarna Port Lligat.
-To będzie piękne! Godne Dantego! – wykrzykuje pułkownik.
-Przede wszystkim będzie to najwłaściwsze posunięcie. Niczego nie można tu posadzić bez uszczerbku dla krajobrazu. Zwłaszcza nie powinny tu rosnąć jodły. Dałoby to opłakany efekt. Właśnie czaszki słoni będą najbardziej odpowiednie.”Dziennik Geniusza
Salvador DaliZ niewiadomych powodów cytat ten wydaje mi się adekwatnym do surrealistycznego nieco klimatu sesji plenerowej Izabelli i Artura.
Zamykam oczy i widzę tych dwoje w Biedronce gdzieś na końcu świata, przyodzianych w ślubne szaty, kupujących bułki i kabanosy. Z drugiej strony zaś widzę oczy obserwujących ich ludzi, zdziwienie na ich twarzach, zmarszczone czoła…
Jestem pewna, że to był widok godny dzieła Salvadora!!! :)




-
Kraków, Warszawa, Józefów, Wołomin…
piątek, Luty 20th, 2009
14 lutego 2009 r. Dzień wszystkich zakochanych lecz z naszej perspektywy był to dzień Ani i Mateusza!
…z pozdrowieniami dla przebywających w Zieleńcu… :)
-
Aperitif…
środa, Styczeń 7th, 2009
Nazwą aperitif, zwłaszcza we Francji, określa się rodzaj napoju alkoholowego, który pije się przed posiłkiem. Ma on za zadanie pobudzenie apetytu.
Aperitif z ostatniego pleneru ślubnego serwuję Państwu poniżej życząc smacznego…;)




-
Miedzy uszkami a barszczu talerzem…
niedziela, Grudzień 28th, 2008
Sabina i Tomasz uznali już ponad rok temu (informacja wiarygodna bo pochodząca z kazania ślubnego) ;), że najlepszym terminem ich zaślubin będzie 25 grudnia 2008 roku.
Jak postanowili tak i uczynili.
Poprosili nas, żebyśmy w ramach deseru po wigilijnej kolacji przyjechały do Brzeska zatrzymać na zdjęciach chwile ich radości.
Było nam miło fotografować w tak wyjątkowym dniu tym bardziej, że Sabine i Tomasza miałyśmy okazję “przelotnie” poznać już nieco wcześniej, podczas fotografowania innej uroczystości ślubnej(cieple pozdrowienia dla Sabiny i Maćka).
Aura panująca w drodze z Krakowa do Brzeska była wyjątkowa…zapowiadała pyszne kadry…:) szczegółowe opisy przyrody pominę gdyż udało się zobrazować małe co nieco:)
Sabino Tomku, bardzo dziękujemy za piękne przyjęcie i z niecierpliwością oczekujemy sesji plenerowej w zimowej scenerii.